
10 kwietnia 2010 roku na lotnisku pod Smoleńskiem rozbił się samolot prezydencki z pielgrzymką Polaków na 70-tą rocznicę zbrodni katyńskiej.
Zginęło 96 osób- w tym para prezydencka (którą 18 kwietnia pochowano na Wawelu).Dzisiaj 21 IV jeszcze nie wróciły do Polski wszystkie ciała ofiar.Nie wiadomo też oficjalnie co było przyczyną katastrofy-bada to komisja.Jest już po pogrzebach,po wyborach prezydenckich,po wybuchu wulkanu na Islandii oraz dwu powodziach-,,,,,,,,,,,,,,,,,,, śledztwo w sprawie katastrofy w toku -ale się ślimaczy, brak orginalnych czarnych skrzynek w Polsce,
złe przygotowanie wylotu i stan lotniska w Smoleńsku (mgła i urządzenia naprowadzające po wizycie Tuska zabrane,pozostały zwykłe i brak żarówek nawet w latarniach konturowych nie wiadomo kto zerwał linię energetyczną (wysokość 400m miał wtedy tupolew),
W Warszawie przy pomniku księcia Józefa Poniatowskiego krzyż i znicze -oraz perypetie z upamiętnieniem katastrofy smoleńskiej-powstał komitet pod przewodnictwem matki śp. prezydenta Jadwigi Kaczyńskiej , jest te,z komisja sejmowa pod przew. posła Macierewicza.Rok 2010 zaczął się kalendarzowo w piątek i też w piątek ma się zakończyć.
Módlmy się za zmarłych a żywych prośmy o pamięć i solidarność.
Aby ,,zło dobrem zwyciężać".Aby Polak Polakowi był bratem a nie wrogiem politycznym czy społecznym.